Aktualności
W życiu każdego człowieka mogą zaistnieć sytuacje losowe, które spowodują, że stawienie się w pracy jest niemożliwe. Kodeks pracy przewiduje wtedy tzw. urlop z powodu siły wyższej. Często bywa on mylony z urlopem na żądanie, dlatego warto zapoznać się z treścią artykułu i być świadomym swoich praw.
Czym jest siła wyższa?
Kodeks pracy nie definiuje, czym jest siła wyższa, dlatego dokładna interpretacja tego, czy na pewno to działanie siły wyższej zadecydowało o niemożliwości stawienia się pracownika w pracy lub zmusiło do wcześniejszego jej opuszczenia, należy do pracodawcy. Siła wyższa kojarzona jest z sytuacją zupełnie losową i niezależną od pracownika. Może to być działanie pogody - huragan, powódź, zamiecie śnieżne, burze, czy pożary przyrody. Podobnie sprawa wygląda w przypadku wybuchu wojny, pandemii czy wprowadzeniu nowych restrykcyjnych praw na terenie kraju. Za siłę wyższą można też uznać pożar, awarię w domu pracownika, czy nagły wypadek lub chorobę osoby bliskiej zatrudnionemu. Warto zaznaczyć jednak, że urlop z powodu siły wyższej przysługuje tylko wtedy, gdy przeszkody losowe pojawiają się nagle i w sposób niezależny od pracownika. Jeśli na przykład pracownik musi towarzyszyć bliskiej osobie podczas wcześniej zaplanowanej operacji, nie może skorzystać z takiego urlopu, ponieważ znał datę zabiegu. W takiej sytuacji odpowiednim rozwiązaniem jest urlop wypoczynkowy, o który należy złożyć wniosek odpowiednio wcześniej. Niewykorzystany urlop z powodu siły wyższej nie przechodzi na kolejny rok i przepada.Kto może skorzystać z urlopu z powodu siły wyższej?
Urlop spowodowany działaniem siły wyższej przysługuje pracownikowi zatrudnionemu na umowę o pracę przez 2 dni lub 16 godzin w ciągu roku kalendarzowego, pod warunkiem pracy na pełen etat. Jeśli etat jest mniejszy, wymiar urlopu oblicza się proporcjonalnie - np. przy połowie etatu jest to jeden dzień lub 8 godzin, przy 1/4 etatu 4h itd. Podczas urlopu z powodu siły wyższej zatrudnionemu przysługuje 50% standardowego wynagrodzenia. Kodeks pracy informuje, że potrzebę skorzystania z takiego urlopu należy zgłosić pracodawcy w dniu zwolnienia, ale nie reguluje w jaki sposób. Wystarczy wysłać maila, SMS, czy skontaktować się z pracodawcą przez komunikator używany w firmie i wyjaśnić, jaka jest przyczyna urlopu. Należy o tym pamiętać, bo nie poinformowanie pracodawcy o zaistniałej sytuacji i niestawienie się do pracy może być przyczyną kary nagany lub zwolnienia, nawet jeśli w grę wchodzą dramatyczne okoliczności.Urlop na żądanie a urlop z powodu siły wyższej
Warto podkreślić, że urlop na żądanie przysługujący pracownikom zatrudnionym na podstawie umowy o pracę przez 4 dni w roku kalendarzowym, to coś zupełnie innego niż urlop z powodu działania siły wyższej. Urlop na żądanie powinien zostać zgłoszony maksymalnie w dniu, w którym pracownik będzie nieobecny w pracy i w przeciwieństwie do urlopu z powodu siły wyższej, nie musi on wskazywać powodu swojej nieobecności. Może być więc to kwestia złego samopoczucia, wyjazdu, czy nawet niechęci do opuszczenia łóżka w ten dzień. Z kolei, jak już wspomniano, urlop z powodu siły wyższej musi być spowodowany właśnie działaniem siły wyższej, czyli sytuacji losowej uniemożliwiającej zatrudnionemu przybycie do pracy. Różnicę między tymi dwoma urlopami stanowi też kwestia wynagrodzenia - urlop na żądanie jest normalnie płatny, tak jak zwykły urlop wypoczynkowy, a za urlop z powodu siły wyższej przysługuje 50% dziennej pensji.